Nawigacja GPS i rower?!

Systemy nawigacji satelitarnej powszechnie stosowane są w samochodach, ale czy jest sens używania ich na rowerze? Moim zdaniem tak, zwłaszcza jeśli poruszamy się w terenie nieznanym. Zresztą okazuje się, że nawigacja nie tylko pomaga poruszać się w terenie, ale również ułatwia trening zawodnikom, zapisuje wiele parametrów trasy itp.

W zasadzie jeśli chodzi o turystykę rowerową w grę wchodzą następujące rozwiązania:

    • nawigacja sportowa/rowerowa
    • nawigacja turystyczna
    • nawigacja w oparciu o urządzenie PDA

Każde z powyższych rozwiązań ma pewne wady i zalety

NAWIGACJA SPORTOWA – jest w zasadzie rozbudwanym licznikiem, który umożliwia zapis trasy i wykorzystanie systemu GPS do celów treningowych. Do niedawna były to monochromatyczne odbiorniki bezmapowe, współczesne nawigacje np. Garmin EDGE 705 mają wbudowaną mapę, kolorowy wyświetlacz itp.

NAWIGACJA TURYSTYCZNA – ma szerokie zastosowanie, od turystyki pieszej do lotnictwa. Lepsze modele mają wbudowany wysokościomierz. Zastosowanie w turystyce rowerowej wymaga zakupu specjalnego uchwytu na kierownicę.

Opisane powyżej typy nawigacji mają moim zdaniem dwie zasadnicze wady: stosunkowo wysoką cenę (dobrej klasy sprzęt kosztuje powyżej 1000 zł) oraz kiepską dostępność map Polski. Wprawdzie od kilku lat powstaje topograficzna mapa Polski firmy Garmin (GPMapa Topo), ale w chwili obecnej w wielu rejonach Polski jej szczegółowość jest niewystarczająca. Owszem, można sobie radzić w inny sposób, ale to temat na osobny artykuł.

PALMTOPY z odbiornikiem GPS – mogą być stosowane w turystyce, jednak posiadają dość poważne ograniczenia, z których najpoważniejszym jest krótki czas pracy na zasilaniu bateryjnym. Mogą to być urządzenia PDA z wbudowanym odbiornikiem GPS lub korzystające z zewnętrznego urządzenia komunikującego się z palmtopem za pomocą portu Bluetooth. Do innych wad palmtopów w turystyce możemy zaliczyć: brak wodoszczelności, małą odporność na uderzenia i wstrząsy, nieczytelny wyświetlacz w słoneczną pogodę.
Oczywiście palmtopy mają też zalety:
atrakcyjna cena w stosunku do innych urządzeń
poza nawigacją urządzenia posiadają wiele przydatnych funkcji np. aparat, kamera, telefon, gry itp.
ogromana ilość oprogramowania pracującego pod systemem Windows Mobile, w tym również oprogramowania do nawigacji.

gps

Palmtop jako nawigacja turystyczna – jest to rozwiązanie kompromisowe, o którym chciałem napisać więcej na podstawie własnych doświadczeń z palmtopem Mio A501

Urządzenie stosunkowo łatwo zamontować na rowerze poprzez opcjonalny uchwyt rowerowy i fabryczny uchwyt samochodowy. Wygląda to tak:

gps1

Kluczowym problemem jest zastosowanie odpowiedniego oprogramowania do nawigacji. W zależności od rodzaju terenu w którym poruszamy się niezbędne są przynajmniej dwa programy. W moim przydku są to:

    • AutoMapa – doskonale sprawująca się w terenach miejskich
    • Oziexplorer – program do nawigacji w terenie.

AutoMapa to typowy program do nawigacji samochodowej, dopracowany, z dobrą szatą graficzną. Trasę można oglądać w trójwymiarze, również z opcją widoku brył budynków. Podstawową wadą Automapy jest to, że sprawdzi się tylko i wyłacznie w przypadku tras po utwardzonych drogach. Jakakolwiek ścieżka, park itp. będzie dla AutoMapy pustym, zielonym polem.

amapa

Z tego względu w turystyce rowerowej interesującym programem wydaje się być Oziexploerer, który działa na mapach rastrowych i umożliwia w praktyce wykorzystanie dowolnej mapy papierowej, zeskanowanej i odpowiednio skalibrowanej. Proces kalibracji mapy nie należy do najłatwiejszych, na szczęście pomocne jest dodatkowe oprogramowanie. Korzystając z serwisów mapowych online (np. zumi, googlemaps itp.) nie ma też konieczności skanowania map. Niewątpliwą zaletą jest skuteczność w terenie – dla porównania poniżej zamieszam dwa ekrany z okolic Wisły (pierwszy z Automapy, a drugi z Oziexplorera)

amf

Oziexpolorer posiada także wiele dodatkowych funkcji, a także możliwość dowolnej konfiguracji interfejsu. Poniżej zamieszczam przykładowe ekrany:

oziskany

Niewątpliwą zaletą stosowania palmtopa do nawigacji jest możliwość wykorzystania innych jego funkcji, na przykład:

oprog

Podsumowując: nie ma rozwiązań idealnych, a te bliskie ideału są tak kosztowne, że warto zastanowić się nad innymi :-).

Postscriptum

Po kilkunastu miesiącach chciałbym przedstawić drugie rozwiązanie, czyli wykorzystanie do turystyki rowerowej typowej nawigacji turystycznej, w moim przypadku Garmin Dakota 20

Dakota jest odbiornikiem turystycznym z nowej lini Garmina, którą cechuje wyświettlacz dodtykowy. Rozwiązanie to ma swoje wady i szerokie grono przeciwników, ale z pewnością bardzo ułatwia obsługę urządzenia. Dużym plusem Dakoty są kompaktowe wymiary. Dkota 20 posiada wszytkie funkcje odbiornika turystycznego, w tym elektroniczny kompas i wysokościomierz barometryczny. Dla zaawansowanych rowerzystów przydatne mogą być funkcjie typowo rowerowe – pomiar kadencji (czyli obrotów korby na minutę) za pomocą opcjonalnego, bezprzewodowego czujnika, a także pulsu.

garmin1

Dakota 20 nie jest urządzeniem idealnym, ale dwie jego cechy powodują, że jest urządzeniem absolutnie bezkonkurencyjnym w porównaniu z urządzeniami PDA czy telefonami.

Po pierwsze: zasilanie na dwa akumulatorki AA jest bardzo praktyczne. Producent określa czas nieprzerwanego działania urządzenia na ok. 20 godzin. Moje testy wykazały, że przy maksymalnym podświetleniu czas działania wynosi nieco ponad 12 godzin, a więc przy ograniczonym korzystaniu z podświetlenia osiągnięcie czasu 20 godzin jest realne. Porównując ten czas z czasem działania palmtopa można zobaczyć jak wielka jest przepaść między tymi urządzeniami.

Po drugie: czytelność wyświetlacza w słońcu – to nieprawdopodobne, ale wyświetlacz Dakoty „lubi” słońce! Tam gdzie na palmtopie i telefonie nie widać nic, wyświetlacz Garmina jest wystarczająco czytelny. Myślę, że poniższe zdjęcie doskonale obrazuje to o czym piszę:

garmin2

Nie można wykorzystać wszystkich opcji nawigacji bez odpowiednich map. Dla map komercyjnych ciekwą alternatywą jest UMP-pcPL czyli darmowa mapa działająca w urządzeniach GPS firmy Garmin.

You may also like...

4 Responses

  1. Michał Z. pisze:

    Ciekawy artykuł, choć mam pewne wątpliwości, czy aby na pewno GPS na rowerze jest niezbędny :)

    • admin pisze:

      Z pewnością GPS na rowerze nie jest niezbędny, choć moim zdaniem w turystyce rowerowej to ciekawa alternatywa dla map turystycznych.

  2. Cyklomaniak pisze:

    Właśnie zastanawiam się co kupić. Pozostaje w zasadzie wybór pomiędzy Garminem, a… Garminem :) Po prostu nie wiem czy kupić nawigację typowo rowerową czy jednak typową turystyczną…

    • JK pisze:

      Wszystko zależy od tego, czy jeździsz tylko na rowerze czy uprawiasz inne formy turystyki, w których gps może być przydatny. Z pewnością nawigacja turystyczna, jest bardziej uniwersalna, przy czym ma większość funkcji nawigacji rowerowej w tym opcjonalny pomiar tętna, kadencji a nawet temperatury :-) Wybór jak zawsze zależy od indywidualnych preferencji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *