Bytomska Masa Krytyczna.

bytomTo był prawdziwy dzień rekordów. Pierwszy z nich ustanowiliśmy liczebnością uczestników. Przejeżdżająca ulicami miast, kolumna siedmiu rowerzystów zwracała uwagę przechodniów. Celem wycieczki był Bytom i udział po raz pierwszy w Bytomskiej Masie Krytycznej.

Tym razem wystartowaliśmy z placu Teatralnego w kierunku Biskupic i Bytomia. Jako, że tempo jazdy było dość szybkie po kilkudziesięciu minutach dotarliśmy na rynek w Bytomiu, na którym już powoli zbierali się rowerzyści, także nasi znajomi z Gliwickiej Masy Krytycznej. I tu padł kolejny rekord – zebrało się grubo ponad 150 rowerzystów, to największa „masa” na której do tej pory byliśmy. Co ciekawe – wśród rowerzystów znalazły się grupki młodzieży z bytomskich szkół – Zespołu Szkół Gastronimiczno-Hotelarskich i jednego z Zespołów Szkół Ogólnokształcących, uczestnikiem był także prezydent Bytomia Piotr Koj.

To bardzo dobrze, że przedstawiciele samorządu lokalnego zainteresowani są promowaniem roweru jako zdrowego, szybkiego i taniego środka transportu, zresztą BMK reklamuje się jako „Miasto przyjazdne rowerzystom”. I widać to od razu na przykładzie jej organizacji – tu nikt nikomu nie przeszkadza, czego nie można powiedzieć o podobnych imprezach odbywających się w Zabrzu i Gliwicach.

Masa wyruszyła punktualnie o 18-tej by po dwóch okrążeniach rynku udać się na ulice miasta. Przejazd był dobrze zabezpieczony przez służby miejskie i trwał nieco ponad 1,5 godziny. Gdy wjeżdżaliśmy ponownie na rynek już zapadł zmierzch i po pożegnaniu organizatorów wyruszyliśmy w drogę powrotną. Na mecie naszej wyprawy na placu Teatrlnym w Zabrzu liczniki wskazywały dystans prawie 38 kilometrów.

Pobieranie

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *